18 wrz 2008

MILIrozmówki

Miałam okazję odebrać go sobie osobiście w lipcu ale jakoś tak wyszło, że nie skorzystałam i bynajmniej nie specjalnie. Trochę czasu minęło odkąd wyjęłam go z koperty, a dzisiaj zaczęłam go uzupełniać...
Notesik na powiedzonka mojej najmłodszej córeczki Mileny, taki jak chciałam, mały, uroczy, mieszczący się w torebce. Profanacją byłoby w nim mazać długopisem, nawet ołówkiem bym nie śmiała, dlatego podrukowałam powiedzonka i pocięłam je na paski. Wcześniej papier sobie lekko
ostempelkowałam. I nie, żebym to ja była taka mądra z tym drukowaniem, to był pomysł UHK, która notesik wykonała dla mnie, nie pamiętam już z jakiej okazji, zapewne z bezgranicznej miłości po prostu ;)
(cha cha cha cha).
W każdym bądź razie MILIrozmówki są bosssssssssssssssssssssskie i są moje !!!






U majlof raz jeszcze dziękuje very mocno :*

6 komentarzy:

Costa pisze...

Boskiee ;D niema padadescu mnie rozatomowało ;D ..... wklejaj dalej i pokarz jak zapełnisz.. Wczoraj Fila mówiła jak Kapi potrafi wymyśleć słówko myslałam ze padnee

buzioll

Jaszmurka pisze...

ło matko jak ta miłością zacukrowałaś! :P

phi :p

ahahahaha

lowe!!!

Daj pocytać powiedzonka 8)

finnabair pisze...

tak tak..daj zerknąć do środka..:)

UHK Gallery pisze...

No własnie daj poczytać.
Ale brzydki masz ten powiedzownik hahahahahahahahhahaha, kto Ci taki zrobił??????
Nie wiedziałam ze Jaszmura taka sasdrośnica hahahahahhaha sajebiscie

Natka pisze...

He, he, ja też nie śmiałabym tam nic napisać ani ołówkiem, a już długopisem to wogóle... ;)

Filka pisze...

Wiśno daj poczytac :D
cudny zapiśnik, no cudny :*