Miałam okazję odebrać go sobie osobiście w lipcu ale jakoś tak wyszło, że nie skorzystałam i bynajmniej nie specjalnie. Trochę czasu minęło odkąd wyjęłam go z koperty, a dzisiaj zaczęłam go uzupełniać...
Notesik na powiedzonka mojej najmłodszej córeczki Mileny, taki jak chciałam, mały, uroczy, mieszczący się w torebce. Profanacją byłoby w nim mazać długopisem, nawet ołówkiem bym nie śmiała, dlatego podrukowałam powiedzonka i pocięłam je na paski. Wcześniej papier sobie lekko
ostempelkowałam. I nie, żebym to ja była taka mądra z tym drukowaniem, to był pomysł UHK, która notesik wykonała dla mnie, nie pamiętam już z jakiej okazji, zapewne z bezgranicznej miłości po prostu ;)
(cha cha cha cha).
W każdym bądź razie MILIrozmówki są bosssssssssssssssssssssskie i są moje !!!
Notesik na powiedzonka mojej najmłodszej córeczki Mileny, taki jak chciałam, mały, uroczy, mieszczący się w torebce. Profanacją byłoby w nim mazać długopisem, nawet ołówkiem bym nie śmiała, dlatego podrukowałam powiedzonka i pocięłam je na paski. Wcześniej papier sobie lekko
ostempelkowałam. I nie, żebym to ja była taka mądra z tym drukowaniem, to był pomysł UHK, która notesik wykonała dla mnie, nie pamiętam już z jakiej okazji, zapewne z bezgranicznej miłości po prostu ;)
(cha cha cha cha).
W każdym bądź razie MILIrozmówki są bosssssssssssssssssssssskie i są moje !!!













