Z okazji, że już nie pamiętam he, he dostałam super torbę i uroczego prosiaczka i igłę z nitką od Yoasi.
11 cze 2008
4 cze 2008
notka dziękczynna ...
Taka jedna Jasz (nawet nie wiem skąd ją znam ) zechciała podzielić się ze mną swoją kolekcją scrapowych pierdółek, prawie za darmo :)
Zawartość magicznego woreczka jaki ujrzałam po rozdarciu drżącymi rękami koperty, zaskoczyła mnie totalnie, bo oprócz tego co miało być znalazłam tam jeszcze Jaszkowe "cukiereczki", bardzo smakowite w formie i kolorach, mniam.
Zawartość magicznego woreczka jaki ujrzałam po rozdarciu drżącymi rękami koperty, zaskoczyła mnie totalnie, bo oprócz tego co miało być znalazłam tam jeszcze Jaszkowe "cukiereczki", bardzo smakowite w formie i kolorach, mniam.




Moja najmłodsza córka była bardzo zainteresowana zawartościa magicznego woreczka i przeglądała wszystko razem ze mną, co chwila wydając okrzyki zachwytu : och jakie to piękne ! das mi jedno na zawse ? I tym samym moja świeżo zdobyta kolekcja nieco się uszczupliła o kilka kwiatków, guziczków i ćwieków z oczkami, nazwanych przez moją córkę dżemiki :)
A wisienkowymi naklejkami, których nie ma na fotkach moja córa obkleiła swoje ulubione zabawki :)
i specjalnie dla Jasz sówka z wisienką :)
Jaszmurko już drugi raz w życiu zrobiłaś mi dobrze he, he.
Dziekuję ! buzi buzi :* :*
2 cze 2008
31 maj 2008
24 maja 2008
Tak kompletnie nie mam czasu, aż zła jestem. W notkach zaległości muszę po nadrabiać.
Zacznę od laurek jakie miąższ dostał od dzieci z okazji urodzin.
Od najmłodszej (3-latki):
Od średniej (9-latki):
I wspólna praca najmłodszej i najstarszego (13-latka) który bardzo mile mnie zaskoczył chęcią uczestnictwa w wyklejaniu.

Zacznę od laurek jakie miąższ dostał od dzieci z okazji urodzin.
Od najmłodszej (3-latki):
Od średniej (9-latki):
I wspólna praca najmłodszej i najstarszego (13-latka) który bardzo mile mnie zaskoczył chęcią uczestnictwa w wyklejaniu. 
24 maj 2008
9 maj 2008
Wejście smoka ...
Moja córka w wieku szkolnym notorycznie zapomina o odrabianiu lekcji, ba ! ona nie pamięta co ma zadane i dlaczego, a poza tym odrabianie lekcji jest przecież nudne ...
Nie jestem za tym, żeby za nią odrabiać prace domowe, ale wieczorową porą okazało się, że miała zrobić smoka i nie było wyjścia, nożyczki i papier poszły w ruch. W zadanie domowe najbardziej zaangażował się miąższ ...
Ach co za widok ...
Nie jestem za tym, żeby za nią odrabiać prace domowe, ale wieczorową porą okazało się, że miała zrobić smoka i nie było wyjścia, nożyczki i papier poszły w ruch. W zadanie domowe najbardziej zaangażował się miąższ ...
Ach co za widok ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)













